#MamyWsparcie – Anna Afeltowicz, Fizjoactive

#MamyWsparcie to cykl rozmów ze specjalistkami z szeroko pojętej dziedziny „okołoporodowej”. Zapraszam do przeczytania rozmowy z Anną Afeltowicz z Fizjoactive.

Aniu, powiedz, co się dzieje z ciałem kobiety, kiedy zachodzi ona w ciążę? Co oprócz słynnej burzy hormonów?

Ciało kobiety zmienia się bardzo i to pod wieloma względami. Hormony, o których wspomniałaś mają wpływ nie tylko na to, jak kobieta czuje się pod względem emocjonalnym, ale także i fizycznym. Istotną rolę z fizjoterapeutycznego punktu widzenia odgrywa relaksyna – hormon, który sprawia, że więzadła w naszym ciele się rozluźniają. Dzieje się tak, by kobieta była lepiej przygotowana do porodu, by miednica była na tyle elastyczna, żeby następnie poród przebiegł prawidłowo. Natomiast mówiąc w dużym urposzczeniu relaksyna nie wie, że ma wpływać wyłącznie na miednicę i wpływa na całe ciało, m.in. na stawy. Może być to zauważalne na przykładzie stóp, które podczas ciąży czasami robią się dłuższe.

Gdzie jeszcze możemy zauważyć działanie relaksyny?

Konsekwencją działania relaksyny oraz ciężaru, jaki dźwigamy w ciąży jest zmiana całej postawy ciała kobiety. Dochodzi do przodopochylenia miednicy i pogłębienia wygięcia kręgosłupa w odcinku lędźwiowym (lordozy lędźwiowej). Stawy biodrowe ustawiają się w rotacji zewnętrznej i odwiedzeniu tak, by kobieta stała na szerzej rozstawionych stopach, co zapewnia jej lepszą stabilność. Niestety konsekwencją tych zmian często są dolegliwości bólowe w okolicy lędźwiowo-krzyżowej. I wbrew powszechnym opiniom zmiany te rzadko cofają się po porodzie samoistnie. Zwykle jeszcze sie pogłębiają ze względu na znaczne osłabienie mięśni brzucha.

Jak w takim razie kobieta może zadbać o siebie będąc jeszcze w ciąży?

Po pierwsze kobieta powinna słuchać swojego ciała! Powinna się wysypiać, dobrze odżywiać, dbać o aktywność fizyczną dostosowaną do jej potrzeb i możliwości. Każda kobieta powinna taką aktywność podejmować, bo w ten sposób jesteśmy w stanie się przygotować do porodu. Leżenie przez okres całej ciąży może skutkować tym, że fizycznie nie podołamy trudom porodu. Warto też np. ćwiczyć ramiona, by po porodzie mieć siłę nosić dziecko. Zatem w trakcie ciąży przygotowujemy się zarówno do porodu, jak i do opieki nad dzieckiem.

Powiedziałaś, że kobieta powinna być aktywna na tyle, na ile ma potrzebę i pozwala jej na to ciało. Może niektórym kobietom brakuje pomysłów, co mogłyby robić w ciąży?

Przede wszystkim kobieta powinna zasięgnąć porady u specjalisty czy nie ma przeciwwskazań do ćwiczeń. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo to mogą to być różne rodzaje aktywności – taniec, yoga, spacery, pływanie itd. Ale najważniejsze by ta aktywność była dostosowana do możliwości kobiety. Znam takie przypadki, gdy kobieta biegała do końca drugiego trymestru. Natomiast robiła to też dużo wcześniej, i absolutnie nie poleciłabym takiej formy aktywności osobie, która wcześniej nie miała do czynienia z bieganiem. Mi np. lekarz zalecił ograniczenie aktywności fizycznej, co miało negatywny wpływ zarówno na mój stan fizyczny, jak i psychiczny, bo do tej pory byłam osobą bardzo aktywną. Kiedy na własną odpowiedzialność zaczęłam trochę więcej się ruszać, polepszyło mi się nie tylko samopoczucie, ale i wyniki krwi.

No dobrze, ale czy tak aktywność fizyczna, zarówno przed, jak i w trakcie ciąży daje kobiecie jakąkolwiek gwarancję dobrego samopoczucia po porodzie?

Gwarancji na pewno nie da, bo zależy to od wielu czynników- od rodzaju i przebiegu porodu, od masy urodzeniowej dziecka itp. Znam kobiety, który były bardzo sprawne i aktywne fizycznie przed porodem, ale później potrzebowały więcej czasu, żeby wrócić do tzw. formy. Do tego dochodzi też kwestia wagi w ciąży. Nie zawsze kobieta ma wpływ na to, ile kilogramów przybierze na wadze. Ale ta aktywność fizyczna mimo wszystko sprzyja temu, by mieć i to pod kontrolą. Zatem jestem przekonana, że sprawność fizyczna zwiększa prawdopodobieństwo, że zarówno poród jak i połóg będzie przebiegał sprawniej.

No właśnie – dochodzenie do siebie po porodzie trwa m.in. podczas połogu. Na co kobieta może sobie wtedy pozwolić?

Literatura mówi o tym, że przez 6 tygodni po porodzie kobieta nie powinna podejmować aktywności fizycznej. Zwłaszcza po CC. Natomiast, to też nie jest tak, że nie może ona robić nic. Są takie kobiety, które po 5 dniach po porodzie czują się bardzo dobrze. Są też i takie, u których poród spowodował np. poważne naruszenie miednicy, czy okolic krocza. To powoduje ogromny ból, więc oczywiście jest to przeciwskazanie do aktywności fizycznej. Natomiast zawsze możemy wykonywać ćwiczenia oddechowe czy przeciwzakrzepowe, o czym się niewiele mówi. Niewiele mówi się również o tym, jakie pozycje może przyjmować kobieta po porodzie, że np. po CC pozycja siedząca jest wręcz zakazana przez 7 dni. Przez kilka dni po porodzie naturalnym kobieta również powinna unikać pozycji siedzącej. I w jednym i w drugim przypadku wynika to z ryzyka obniżenia narządów rodnych ze względu na obciążenie mięśni dna miednicy.

A co robić z blizną po cięciu cesarskim. Kilka lat temu usłyszałam termin “rehabilitacja blizny”, ale do tej pory nie wiem, jak ona rzeczywiście wygląda.

Blizna po cięciu cesarskim to kolejny zaniedbany temat. Musimy mieć świadomość, że podczas cięcia uszkodzonych zostaje kilka warstw naszego ciała. Zrastanie się tych warstw nie zawsze przebiega bezproblemowo. Mogą powstać bliznowce. Zaburzeniu ulega elastyczność i przesuwalność tych warstw względem siebie. A to może powodować np. dolegliwości bólowe kręgosłupa! Jeżeli przychodzi do mnie pacjentka po CC skarżąca się na ból np. kręgosłupa, to zawsze wdrażam pracę na bliźnie. I bardzo często okazuje się, że to przynosi ulgę w dolegliwościach. Trzeba mieć na uwadze to, że inaczej pracuje się z blizną przed zdjęciem szwów, inaczej po zdjęciu szwów, a inaczej z blizną, która przeszła już pewną przebudowę. Kluczem do sukcesu jest systematyczność, ale na szczęście większość pracy kobieta może wykonać sama w domu, zwłaszcza, że nie jest to zbyt czasochłonne.

Z jakimi dolegliwościami przychodzą do ciebie kobiety najczęściej?

Zdecydowanie z rozejściem mięśni prostych brzucha! Niestety zazwyczaj jest już dość późno, kiedy się zgłaszają, czyli kilka miesięcy po porodzie. Kobietyzwracają uwagę na wielkość brzucha – np. minęło pół roku od porodu, a brzuch nadal nie wygląda, jak przed porodem. Rozejście mięśni prostych brzucha lub inaczej rozstęp kresy białej nie jest bezpośrednią przyczyną dolegliwości bólowych w odcinku lędźwiowo-krzyżowym natomiast zazwyczaj idzie w parze ze znacznym osłabieniem mięśni głębokich brzucha, a to już jest bardzo silnie skorelowane z takimi dolegliwościami. Dla młodych mam ważną rolę odgrywa oczywiście kwestia estetyki, ale moim obowiązkiem jest jednoczesne zadbanie o stan zdrowia kobiety, która się do mnie zgłasza.